Kradzieże w kościele NSPJ (3/6) - Spacer na Dzień Przewodnika 2026
Posłuchaj co mówiłam o kradzieżach w kościele NSPJ w Radiu Olsztyn
O tej bardzo nietypowej, a zarazem mało znanej sprawie zuchwałej kradzieży relikwii w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa miałam również okazję opowiadać na antenie Polskiego Radia Olsztyn. Przybliżając szczegóły tego szokującego zdarzenia z 2014 roku, gościłam w audycji redaktora Roberta Lesińskiego "Odkryj Warmię i Mazury".
Zuchwała kradzież zabytkowej skarbony
Jednym z punktów "szlaku" kryminalnego Olsztyna jest piękny kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. To właśnie w tej wspaniałej świątyni w 2014 roku miała miejsce bardzo nietypowa historia o charakterze kryminalnym, która początkowo nie wzbudziła większego zainteresowania szerokiej społeczności w mieście.
Głównym sprawcą tamtych wydarzeń był niejaki Piotr S., zaledwie 18-letni wówczas chłopak. Mimo młodego wieku był on już pięciokrotnie karany jako nieletni i posiadał spore "dokonania" przestępcze na swoim koncie. Mężczyzna dokonał w kościele zuchwałej kradzieży – na początku wydłubał ze ściany starą, kutą przez dawnych kowali skarbonę.
Zabrał ją dla pieniędzy, które były w środku, nie mając absolutnie rozeznania, że niszczy zabytkowy przedmiot, którego nie da się już odtworzyć. Jak zeznał później w sądzie proboszcz parafii, współcześni kowale nie potrafią już zrobić takiej skarbony, a jej wartość historyczna była zdecydowanie większa niż zrabowana zawartość.
Świętokradztwo przy ołtarzu św. Franciszka
Po kradzieży skarbony Piotr S. nie opuścił świątyni, lecz podszedł do bocznego ołtarza świętego Franciszka. Zdjął z niego obrusy i dobrał się do tak zwanej "ołtarzowej", czyli specjalnego dołka, w którym wkładane są relikwie świętych.
W tym ołtarzu spoczywały relikwie świętego Wiktora zapakowane w woreczek. Do relikwii dołączony był historyczny list z jesieni 1903 roku, napisany przez sufragana warmińskiego, biskupa Edwarda. Dokument ten informował, że biskup udziela odpustu każdemu, kto będzie modlił się przy owym ołtarzu
Relikwie wyrzucone do śmietnika
Piotr S. ukradł woreczek, będąc przekonanym, że w środku znajdują się drogocenne klejnoty. Kiedy go otworzył i zobaczył wewnątrz – jak to sam określił – "biały proszek", w złości wyrzucił go do śmietnika na ulicy Dąbrowszczaków.
Przez to bezmyślne działanie relikwie świętego Wiktora przepadły bezpowrotnie, podobnie jak bezcenny list biskupa z 1903 roku. Jak słusznie zauważono, skradzione pieniądze zawsze można dodrukować, jednak zabytkowego listu i relikwii nie da się już w żaden sposób odtworzyć.
Wyrok i smutne podsumowanie sądu
Złodziej nawet nie pojawił się w sądzie na swoim procesie, w związku z czym odczytano jedynie jego zeznania złożone wcześniej na policji. Został skazany na rok i dwa miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata, oddany pod dozór kuratora i zobowiązany do nauki zawodu. Sędzia Krystyna Szczechowicz, jak i obecna na sali widownia, byli głęboko poruszeni sprawą.
Sąd z przykrością stwierdził, że sprawca nie przejmuje się wyrokami i wybiera drogę przestępczą. Podkreślono również, że dla zwykłej chęci wzbogacenia się młody człowiek zniszczył coś, co bezpiecznie przetrwało dwie wojny światowe, komunizm i zmiany ustrojowe w Polsce. Ludzka głupota bezpowrotnie zniszczyła kawałek historii miasta i Warmii.
Kim był święty Wiktor?
Przy okazji tej smutnej historii podjęto próby ustalenia, kim był święty Wiktor, którego szczątki zbezczeszczono. Kościół katolicki zna kilku świętych o tym imieniu, w tym dwóch papieży (z II i X wieku), a także świętych z Afryki oraz z Marsylii. Istnieją mocne podejrzenia, że w Olsztynie znajdowały się relikwie świętego Wiktora z Marsylii.
Był to rzymski żołnierz żyjący na przełomie wieków, który zginął jako męczennik w czasie prześladowań chrześcijan. Jego kult był na terenach polskich najpopularniejszy, co z dużym prawdopodobieństwem oddziaływało również na terytorium Prus Wschodnich.
