Gietrzwałd - objawienia 1877, sanktuarium i Barbara Samulowska
Jak powstał Gietrzwałd? Historia miejscowości od XIV wieku
Gietrzwałd istnieje od 1352 roku — wtedy Kapituła Warmińska formalnie założyła tę wieś. Jej pierwotna nazwa brzmiała Dietrichswalde. Część badaczy wywodzi ją od pruskiego słowa oznaczającego dziewiczy las, inni od imienia zasadźcy Dietricha. Spolszczona wersja brzmiała Dzietrzwałd, a Warmiacy mówili po swojemu: Gyczwołd. Polska nazwa Gietrzwałd po raz pierwszy pojawia się w dokumentach z XVII wieku.
Warmia od samego początku była ziemią kapituły — w XIII wieku papież nakazał przekazać ją biskupowi, który sprawował tu jednocześnie władzę świecką i kościelną. Gietrzwałd należał do grona wsi utrzymujących prałatów dbających o katedrę we Fromborku i o wybór biskupa. To ważne tło: kiedy w 1877 roku dojdzie do objawień, Gietrzwałd będzie miejscem głęboko zakorzenionym w warmińskiej tradycji wiary.
W XVI stuleciu do Gietrzwałdu przyjeżdżał sam Mikołaj Kopernik — jako administrator dóbr Kapituły Warmińskiej. Odwiedzał tę wieś w sprawach gospodarczych, osadzając na gruntach nowych chłopów. Przez blisko siedemset lat wieś żyła spokojnie — aż do lata 1877 roku, kiedy wszystko się zmieniło.
Kościół w Gietrzwałdzie istnieje od początków wsi. Pierwszy był prawdopodobnie drewniany, późnień wzniesiono murowaną świątynię z drewnianą wieżą. Kościół konsekrował w 1500 roku pierwszy sufragan warmiński, augustianin Jan Wilde. Po objawieniach w XIX wieku kościół przeszedł gruntowną rozbudowę i stał się bazyliką.
Co wydarzyło się w Gietrzwałdzie latem 1877 roku?
Żeby zrozumieć Gietrzwałd, trzeba najpierw poczuć tamten czas. Warmia znajdowała się pod zaborem pruskim, w samym środku Kulturkampfu — polityki kanclerza Ottona von Bismarcka wymierzonej w Kościół katolicki i polskojęzyczną ludność. Język polski był systematycznie rugowany z urzędów, szkół i przestrzeni publicznej. Kapłanów sądzono, klasztory zamykano, polskie nabożeństwa zakazywano. W tym opresyjnym klimacie coś niespodziewanego wydarzyło się wieczorem 27 czerwca 1877 roku w ogrodzie kościelnym w Gietrzwałdzie.
Trzynastoletnia Justyna Szafryńska wracała z matką z kościoła — tego dnia zdała właśnie egzamin przed I Komunią Świętą. Gdy zadzwoniły dzwony na wieczorną modlitwę i obie kobiety zaczęły ją odmawiać, Justyna zobaczyła na pobliskim klonie jasną światłość, a w niej postać. Jak mówiła potem przed komisją kościelną: „Przy pierwszym objawieniu odczułam w sobie strach. Myślałam, że będzie oznaczać koniec świata. Później, gdy poznałam, że to jest objawienie Matki Boskiej, już się nie bałam."
Dwa dni później, 1 lipca, Matka Boża objawiła się po raz pierwszy dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej z Woryt — bliskiej krewnej Justyny. Barbara przez pierwsze dni przychodziła pod klon i nic nie widziała, wracała zrozpaczona i płakała. Gdy w końcu miała pierwsze objawienie, nie mogła się uspokoić z radości. Od tego momentu obie dziewczynki widziały Maryję razem — aż 160 razy, przez 82 dni, do 16 września 1877 roku.
To, co od początku wstrząsnęło wszystkimi obserwatorami: Matka Boża mówiła do dziewcząt po polsku — w gwarze warmińskiej, w języku który władze pruskie próbowały wymazać. Dla Warmiaków żyjących w ciągłej presji germanizacji był to czytelny znak, że język i wiara mogą przetrwać.
To jest ten moment, który zawsze porusza moje grupy najbardziej. Mówimy o roku 1877, o Warmii pod zaborem pruskim. Matka Boża rozmawia z dziewczynkami po polsku - w języku, za który można było stracić pracę albo trafić przed sąd. I wtedy w kościele, przed malowidłem z tamtej nocy, zapada taka cisza, że słyszysz własne myśli.
Kim były gietrzwałdzkie wizjonerki?
Obie dziewczynki były dalekimi krewnymi, obie z polskich rodzin warmińskich. Justyna była spokojnym, skromnym dzieckiem, które miało trudności w nauce — do I Komunii przystąpiła rok później niż rówieśnicy. Barbara była zupełnym przeciwieństwem — żywa, ruchliwa, żartowano że nie chodzi, tylko skacze i biega. A jednak obie stały się świadkami tego samego.
| Wizjonerka | Miejsce urodzenia | Data urodzenia | Dalsze losy |
|---|---|---|---|
| Justyna Szafryńska | Woryty | 31 marca 1864 r. | Wstąpiła do szarytek w Paryżu. W 1897 r. opuściła zakon. Dalsze losy nieznane - brak dokumentów po dacie wystąpienia. |
| Barbara Samulowska | Woryty | 21 stycznia 1865 r. | Siostra Stanisława - 66 lat w zakonie, 54 lata misji w Gwatemali. Zmarła 6 grudnia 1950 r. Kandydatka na błogosławioną. |
Ojciec Justyny Szafryńskiej, młynarz Wilhelm, utonął w rzece w 1867 roku - gdy dziewczynka miała trzy lata. Matka wyszła powtórnie za mąż i przeniosła się do Nowego Młyna. Justyna dorastała z ojczymem, w skromnych warunkach. Tło psychologiczne pierwszej wizjonerki jest więc pełne trudnych doświadczeń.
Chronologia objawień - co Matka Boża mówiła w Gietrzwałdzie?
Dziewczynki rozmawiały z Maryją przez 82 dni. Ich wypowiedzi były natychmiast protokołowane - po każdym objawieniu szczegółowo je odpytywano, osobno, żeby nie mogły uzgodnić relacji. Protokoły powstawały zarówno po polsku, jak i po niemiecku. Zgromadzona wówczas dokumentacja stała się fundamentalna dla kanonicznego zatwierdzenia wydarzeń po ponad stu latach.
| Data objawienia | Pytania dziewczynek i odpowiedzi zjawiska |
|---|---|
| 27 czerwca | Inicjalna wizja dotykająca tylko Justyny (strach, a po nim uspokojenie). |
| 1 lipca | Dołącza Barbara. Maryja przedstawia się: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta". |
| 30 czerwca | Na pytanie „Czego żądasz Matko Boża?", Maryja przekazuje dyspozycję: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec". |
| 5 sierpnia | O zamkniętym klasztorze w Łąkach: „Jeśli gorliwie będziecie się modlić, będzie znowu otwarty." |
| 11 sierpnia | O Kościele w Polsce: „Jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów." |
| 8 września | Pobłogosławienie źródełka o godzinie 19:00. |
| 16 września | Ostatnie objawienie. Słowa: „Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was. Odmawiajcie gorliwie różaniec." |
Główne przesłanie Matki Bożej było trojako: modlitwa różańcowa, pokuta i trzeźwość. Ten ostatni wątek - wezwanie do abstynencji od wódki — był w tamtym czasie bardzo konkretny. Po objawieniach gietrzwałdzkich na ziemiach polskich wyraźnie nasilił się ruch trzeźwościowy.
Jak Kościół weryfikował objawienia w Gietrzwałdzie?
Biskup warmiński Filip Krementz 18 sierpnia 1877 roku - jeszcze w trakcie trwania objawień - powołał specjalną komisję teologiczno-medyczną. W jej skład weszli: dziekan olsztyński ks. Augustyn Karau, dziekan barczewski ks. Edward Stock oraz wybitny intelektualista ks. prof. Franciszek Hipler, wykształcony w Monachium doradca na Soborze Watykańskim I.
Lekarze badali wizjonerki zarówno przed objawieniami, jak i w ich trakcie - te drugie badania były wyjątkowo trudne i bolesne. Zakrapiali dziewczynkom atropinę do oczu, dotykali palcami ich źrenic, kłuli szpikulcami mięśnie aż do kości. Chcieli sprawdzić, czy wizjonerki reagują na ból w trakcie ekstatycznych stanów.
Wyniki były jednoznaczne: tętno ulegało wyraźnemu zwolnieniu, dziewczynki traciły całkowicie wrażliwość na ból, ich oczy były nieruchome i zwrócone w jeden punkt - na klonie - bez względu na to, jak lekarze obracali ich głowy. Jeden z lekarzy, ewangelik doktor Sonntag z Olsztyna, miał nieco inne obserwacje niż katoliccy koledzy, ale wszyscy trzej orzekli jedno: wizjonerki są zdrowe fizycznie i umysłowo, nie przejawiają żadnych oznak histerii.
Kiedy opowiadam o komisji lekarskiej, patrzę na grupę. I zawsze widzę ten moment kiedy ludzie przestają być „turystami na wycieczce", a zaczynają naprawdę przeżywać tę historię i pytać siebie jak to wszystko można wyjaśnić.
Oficjalne zatwierdzenie kościelne przyszło dokładnie sto lat później - 11 września 1977 roku. Biskup warmiński Józef Drzazga, za aprobatą Stolicy Apostolskiej i Prymasa Polski kardynała Wyszyńskiego, ogłosił dekret uznający objawienia gietrzwałdzkie za zjawisko nadprzyrodzone, zgodne z doktryną i moralnością chrześcijańską. W uroczystościach uczestniczył kardynał Karol Wojtyła.
Kim był ksiądz Augustyn Weichsel i jaką rolę odegrał w Gietrzwałdzie?
Gdyby nie ksiądz Augustyn Weichsel, objawienia gietrzwałdzkie mogłyby zostać zapomniane albo stłumione przez pruskie władze. To on był przy pierwszym objawieniu - 27 czerwca 1877 roku, wieczorem, zobaczył Justynę wpatrzoną w klon i od razu pomyślał, że dziewczynka ma objawienie. Zaprowadził ją do ogrodu plebanii, żeby lepiej widziała, i zachęcił, żeby następnego dnia wróciła z różańcem.
Ksiądz Weichsel był Niemcem z Pieniężna — urodzonym w biednej rodzinie, który jako dziecko przeżył śmierć ojca i sam przyznawał, że z głodu zdarzało mu się ukraść bułkę. Przez czterdzieści lat był proboszczem w Gietrzwałdzie i tu umarł. Po każdym objawieniu przez całe noce słuchał spowiedzi pielgrzymów, wielu karmił. Był niezłomnym obrońcą kultu - i zapłacił za to wysoką cenę.
Władze pruskie ukarały go aż 74 razy. Zarzucano mu między innymi: pozwalanie polskim księżom na odprawianie nabożeństw, ustawianie puszek na ofiary pielgrzymów, spowiadanie w języku polskim. W 1877 roku na kilka dni trafił do więzienia w wysokiej bramie w Olsztynie. W 1881 roku władze pruskie zlicytowały jego majątek.
Mimo wszystkich prześladowań ksiądz Weichsel nigdy nie porzucił Gietrzwałdu. Modlił się na różańcu trzy razy dziennie, zawsze nosił go przy sobie. Jego pogrzeb w 1909 roku był wielkim wydarzeniem - przyjechało ponad sześćdziesięciu księży z całej diecezji, żegnali go też protestanci. Ludzie nie mieścili się w kościele. Trumnę trzykrotnie obniósł wokół świątyni.
Przy wejściu do plebanii stoi kapliczka świętego Józefa — ulubionego świętego księdza Weichsla. To właśnie przez nadmierną miłość do tego świętego proboszcz dał się oszukać — uwierzył dwóm dorosłym wizjonerkom (Bilitewskiej i Wieczorkównej), które twierdziły, że objawia im się również święty Józef. W 1880 roku obie przyznały się do kłamstwa. Biskup Krementz napomniał za to księdza Weichsla — który odpisał w pokorze: „W najgłębszej pokorze pochylam się, że moją nieudolnością nie zapobiegłem zepsuciu."
Kim była Barbara Samulowska i dlaczego może zostać beatyfikowana?
Spośród czterech wizjonerek gietrzwałdzkich — bo oprócz Justyny i Barbary były jeszcze dwie dorosłe kobiety - tylko Barbara Samulowska jest dziś kandydatką na ołtarze. I nie chodzi o objawienia z 1877 roku. Chodzi o całe jej późniejsze życie.
Po zakończeniu objawień kościelne władze szybko zabrały dziewczynki z Gietrzwałdu - głównie po to, by chronić je przed pruskimi represjami i eksaltacją tłumów pielgrzymów. Justyna i Barbara trafiły najpierw do Sióstr Miłosierdzia w Lidzbarku Warmińskim, potem przez Chełmno i Pelplin do Paryża, do macierzystego domu Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Świętego Wincentego à Paulo.
Barbara - jako siostra Stanisława - spędziła w Paryżu jedenaście lat, pracując anonimowo w żłobku. W 1889 roku złożyła wieczyste śluby zakonne. W 1895 roku wyjechała na misje do Gwatemali. I tam spędziła resztę życia - 54 lata - oddając się służbie najuboższym.
Chronologia życia siostry Stanisławy (Barbary Samulowskiej)
- 1865 - Urodziny w Worytach, 21 stycznia
- 1877 - Objawienia w Gietrzwałdzie — Barbara ma 12 lat
- 1883 - Wstępuje do szarytek w Chełmnie (ma 18 lat)
- 1884 - Paryż — żłobek, 11 lat anonimowej posługi
- 1889 - Wieczyste śluby zakonne — imię Stanisława
- 1895 - Wyjazd na misje do Gwatemali
- 1895–1940 - Zarządza szpitalami w Antigua i Quetzaltenango
- 1917–1918 - Trzęsienia ziemi — organizuje opiekę medyczną w barakach
- 1923 - Jedyna wizyta w Polsce — spotkanie z rodziną w Chełmnie
- 1940 - Gdy władze chcą usunąć zakonnice ze szpitali — zarządza, by siostry ukończyły świeckie szkoły medyczne
- 1950 - Śmierć 6 grudnia w Szpitalu Głównym w Gwatemali — ma 85 lat
- 2005 - Otwarcie procesu beatyfikacyjnego w Gietrzwałdzie
- 2026 - Papież Leon XIV zatwierdza dekret o heroiczności cnót — tytuł Czcigodnej Służebnicy Bożej
Ekstremalny test jej charakteru przyszedł na przełomie lat 1917 i 1918, gdy niszczycielskie trzęsienia ziemi zdewastowały infrastrukturę szpitalną w Gwatemali. Siostra Stanisława przejęła osobiste kierownictwo nad budową drewnianych baraków medycznych oraz nowej kaplicy. Kolejny kryzys - w 1940 roku, gdy zsekularyzowane władze próbowały usunąć zakonnice ze stanowisk medycznych. 75-letnia wówczas Samulowska zarządziła, by podległe jej siostry ukończyły świeckie szkoły medyczne i uzyskały państwowe dyplomy. Sprawa zamknięta.
Schyłek jej życia był naznaczony ciężką chorobą - agresywny nowotwór obejmujący obszar jamy ustnej i twarzoczaszki. Mimo to pracowała do końca. Zmarła 6 grudnia 1950 roku w Szpitalu Głównym w Gwatemali, w wieku 85 lat. Sześćdziesiąt sześć lat była zakonnicą. Pięćdziesiąt cztery - misjonarką w Ameryce Środkowej. Po śmierci pozostawiła po sobie powszechną opinię świętości.
Kiedy opowiadam grupom o Barbarze Samulowskiej, zaczynam od tej dziewczynki co płakała pod klonem bo nie widziała Matki Bożej. A kończę na 75-letniej zakonnicyw środku Gwatemali. To jest ta sama osoba. I właśnie dlatego Kościół chce ją beatyfikować - nie za objawienia, ale za całe życie.
Droga do beatyfikacji — gdzie jesteśmy w 2026 roku?
2 lutego 2005 roku w Gietrzwałdzie, z inicjatywy Księży Kanoników Regularnych Laterańskich, otwarto diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego. Przesłuchiwano świadków w Polsce, Niemczech i Gwatemali. Pracowały komisje teologiczna i historyczna. Etap diecezjalny zamknięto 8 września 2006 roku. Cała dokumentacja - obszerny dokument zwany Positio super virtutibus - trafiła do Watykanu.
W poniedziałek 23 marca 2026 roku, podczas audiencji w Pałacu Apostolskim, papież Leon XIV zatwierdził dekret o heroiczności cnót siostry Stanisławy. Dokument przedstawił prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, kardynał Marcello Semeraro. Barbara Samulowska oficjalnie uzyskała tytuł Czcigodnej Służebnicy Bożej.
Środowiska kościelne i Prezydent Polski wystosowali już zaproszenia do papieża Leona XIV z myślą o możliwości przeprowadzenia beatyfikacji podczas obchodów 150-lecia objawień w 2027 roku. Czy do wizyty dojdzie, trudno dziś powiedzieć. Brakuje tylko jednego - zatwierdzonego cudu medycznego.
Etapy procesu beatyfikacyjnego Siostry Stanisławy - Barbary Samulowskiej
- Otwarcie procesu diecezjalnego — 2 lutego 2005 roku w Gietrzwałdzie
- Zakończenie etapu diecezjalnego — 8 września 2006 roku
- Przekazanie dokumentacji do Watykanu — Positio super virtutibus
- Ocena przez gremia kardynalskie i biskupie w Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych
- Dekret o heroiczności cnót — 23 marca 2026 roku
- Zatwierdzenie cudu medycznego — w toku
- Beatyfikacja — możliwa w 2027 roku (150-lecie objawień)
Tytuł Czcigodnej Służebnicy Bożej oznacza, że Kościół oficjalnie uznał heroiczność cnót danej osoby — to znaczy że całe jej życie zostało ocenione jako przykład heroicznego naśladowania Ewangelii. To nie jest nagroda za objawienia. Proces beatyfikacyjny siostry Stanisławy opiera się na 66 latach jej życia zakonnego i misyjnego. Do samej beatyfikacji potrzebne jest jeszcze zatwierdzenie jednego cudu medycznego, dokonanego za jej wstawiennictwem.
Co warto wiedzieć o sanktuarium w Gietrzwałdzie?
Sanktuarium w Gietrzwałdzie to nie jedno miejsce - to kilka przestrzeni rozsianych wokół kościoła, z których każda ma własną historię i własną aurę. Oprowadzam tu grupy od wielu lat i zawsze mówię to samo: przejście między nimi zajmuje w zależności od odwiedzających pd kilkunastu do kilkudziesięciu minut, ale to czas który zostaje w pamięci na długo. Oto co zobaczysz.
1. Bazylika Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie
Świątynia łączy gotycki korpus z XIV wieku z neogotycką rozbudową z lat 1878–1884 zaprojektowaną przez Arnolda Güldenpfenniga - nawę poprzeczną z emporami, nowe prezbiterium i ceglaną wieżę widoczną z wielu kilometrów - wszystko to wymusiła fala ponad pół miliona pielgrzymów, którzy przybyli już w pierwszych trzech miesiącach objawień. Drewniany strop dawnej gotyckiej nawy pokrywa polichromia Justyna Bornowskiego z przed 1900 roku: Matka Boża w mandorli, aniołowie i liście klonu jako nawiązanie do drzewa objawień, a po bokach 28 świętych. Status bazyliki mniejszej świątynia otrzymała 2 lutego 1970 roku mocą bulli papieża Pawła VI.
Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej - historia dwakroć koronowanego wizerunku
W ołtarzu głównym bazyliki od 1949 roku znajduje się obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej - ikona z drugiej połowy XVI wieku, typ Hodegetria (Przewodniczka): Maryja w ciemnoniebieskim płaszczu trzyma Dzieciątko Jezus, a prawa dłoń wskazuje na Syna. U góry obrazu dwaj aniołowie trzymają wstęgę z łacińską inskrypcją Ave Regina Caelorum, ave Domina Angelorum - Bądź pozdrowiona Królowo Nieba, bądź pozdrowiona Pani Aniołów.
| Parametr | Fakty |
|---|---|
| Powstanie | Druga połowa XVI w. Warsztat poznański, autor nieznany. Nie jest kopią wizerunku częstochowskiego. |
| Wymiary | 103 cm szerokości, 125 cm wysokości. Farby olejne na płótnie naklejonym na deskę. |
| Pierwsze wzmianki o kulcie | 1583 rok - „Opis Biskupstwa Warmińskiego" biskupa Marcina Kromera. |
| Pierwsze korony | 1717 rok - srebrne. W 1731 r. złotnik Jan Krzysztof Geese wykonał korony ze szlachetnymi kamieniami. |
| Koronacja papieska | 10 września 1967 r. Koronował kardynał Stefan Wyszyński, Mszę celebrował kardynał Karol Wojtyła. |
| Kradzież i rekoronacja | W nocy 10/11 września 1968 r. złodzieje zdarli korony. Odzyskano je w październiku koło Kraśnika - pogięte, bez kamieni. Rekoronacja 2 lutego 1969 r. |
| Dlaczego „dwakroć koronowana"? | Bo uroczysty akt koronacji przeprowadzono dwukrotnie - w 1967 i 1969 roku. |
Gdy w 1877 roku pruskie władze nakazały ukryć obraz, zdeponowano go w ołtarzu na południowej emporze. Na główny ołtarz powrócił dopiero w 1949 roku. Parafianie byli temu zmianą niezadowoleni - przez lata modlili się przy figurze Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, którą wykonali miejscowi stolarze Józef i August Lorkowscy według opisu wizjonerek. Obraz to jednak coś innego niż figura - i nie wszyscy od razu go polubili.
Kapliczka Objawień w Gietrzwałdzie i klon który już nie istnieje
Kapliczka Objawień stanęła 7 sierpnia 1877 roku dokładnie w miejscu klonu, na życzenie Maryi przekazane przez wizjonerki — a widoczna do dziś żelazna klamra na murach to ślad po sierpniowej burzy, która uszkodziła budowlę i którą kowale naprawili następnego dnia.
W niszy pod figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej (przywiezionej z Monachium 12 września 1877 roku, przy której dziewczynki płakały mówiąc że jest brzydsza niż Maryja na klonie) spoczywa kawałek oryginalnego drewna — wszystko co zostało z klonu powalonego przez burzę 7 lipca 1888 roku.
Gietrzwałdzkie Cudowne Źródełko
Maryja pobłogosławiła źródełko 8 września 1877 roku o godzinie 19:00, podczas Litanii Loretańskiej — przy wąskim gronie wtajemniczonych, podczas gdy reszta pielgrzymów czekała przy kościele.
Dziś woda ujęta jest w kamienną studzienkę z marmurową płaskorzeźbą Mojżesza bijącego laską w skałę i figurą Maryi - a za źródełkiem zaczyna się aleja grabowa z kapliczkami różańcowymi prowadząca pod Drogę Krzyżową na zboczu wzgórza.
Czym jest płótno z Gietrzwałdu i jaka jest jego historia?
Jednym z najbardziej poruszających elementów objawień gietrzwałdzkich jest historia płótna, które już 5 lipca 1877 roku zawieszono na klonie — zgodnie ze zwyczajem praktykowanym w miejscach świętych, aby chorzy mogli go dotykać i prosić o uzdrowienie. Pielgrzymi przybywający do Gietrzwałdu od pierwszych dni objawień przynosili ze sobą chorych i słabych, szukając dla nich łaski uzdrowienia. Płótno stało się dla nich namacalnym znakiem obecności Maryi — czymś co można dotknąć, kiedy nie można zobaczyć.
Dziewczynki poprosiły Matkę Bożą o pobłogosławienie płótna. Usłyszały odpowiedź, która zaskoczyła wszystkich: „Płótno powinno leżeć na ziemi." Nie na klonie, nie w górze - na ziemi, dostępne dla każdego. To zdanie, zachowane w protokołach i zacytowane w Studiach Warmińskich (tom XIV, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne, Olsztyn 1977), mówi wiele o charakterze gietrzwałdzkich objawień - Maryja była tu blisko ludzi, nie ponad nimi.
Tradycja płótna z Gietrzwałdu przetrwała do dziś w formie pamiątek pielgrzymkowych, które wierni przywożą z sanktuarium i przykładają do chorych miejsc ciała lub kładą przy łóżku chorego. To jedna z tych rzeczy, o których opowiadam grupom gdy stoją przy kapliczce objawień - bo łączy 1877 rok z tym co dzieje się tutaj każdego dnia. Pielgrzymi wciąż przyjeżdżają z prośbami o uzdrowienie. I wciąż przykładają płótno do ziemi.
Dom Pielgrzyma im. Jana Pawła II
Jeśli organizujesz wyjazd parafialny, pielgrzymkę, rekolekcje albo pierwszą komunię z noclegiem — Dom Pielgrzyma w Gietrzwałdzie jest miejscem stworzonym dokładnie dla takich grup. Sto miejsc noclegowych, dwie jadalnie i kaplica z Najświętszym Sakramentem czynna całą dobę. Nie jest to hotel — i dobrze, bo grupy przyjeżdżające tu po przeżycie duchowe nie potrzebują hotelu. Potrzebują ciszy, wspólnej przestrzeni i miejsca do modlitwy. To wszystko tu jest. Obowiązuje całkowity zakaz alkoholu i zwierząt.
Cena-doba od 15:00 do 9:45, recepcja czynna 6:00–21:00.
Kontakt: ul. Kościelna 6, 11-036 Gietrzwałd | tel. 89 512 31 02 | email: dompielgrzyma@sanktuariummaryjne.pl
Dom rekolekcyjny Domus Mariae
DOMUS MARIAE to archidiecezjalny dom rekolekcyjny położony blisko Sanktuarium Maryjnego. Oferuje komfortowe pokoje z łazienkami, kaplicę adoracji, windę oraz wyżywienie. Miejsce to słynie z ciszy, czystości oraz bogatej oferty rekolekcyjnej, stanowiąc doskonałą bazę dla pielgrzymów i turystów.
Pokoje: Wygodne pokoje 1, 2 i 3-osobowe z łazienkami, telewizorem i Wi-Fi.
Udogodnienia: Winda, kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu, restauracja serwująca śniadania i obiady.
Działalność: Organizacja rekolekcji tematycznych, kapłańskich oraz pobytów indywidualnych.
Godziny otwarcia gietrzwałdzkiej bazyliki i Msze Święte
Bazylika jest otwarta przez cały rok. Godziny Mszy Świętych są stałe, choć sezon letni (1 maja – 16 września) przynosi kilka dodatkowych nabożeństw.
| Pora / typ dnia | Msze i nabożeństwa |
|---|---|
| Dni powszednie | Różaniec 6:30. Msze: 7:00 (odsłonięcie obrazu), 12:00, 18:00. W sezonie letnim adoracja z Apelem Maryjnym o 20:30. Zasłonięcie obrazu i zamknięcie o 21:05. |
| Niedziele i święta | Msze: 7:00, 9:00, 11:00, 14:00 (tylko 1.05–30.09), 16:00, 18:00. Koronka do Miłosierdzia Bożego o 15:00. Apel 20:30, zamknięcie 21:05. |
| Kancelaria parafialna | Dni powszednie: 7:30–15:30 (przerwa 12:00–12:30), dyżury duszpasterskie 15:30–17:30. Weekendy: 8:00–18:00. |
15 sierpnia to dzień który trzeba przeżyć przynajmniej raz. Wigilia (14 sierpnia) zaczyna się Mszą o 18:00. O 19:30 wielotysięczna procesja ze świecami, niosąc figurę Matki Bożej od Kapliczki Objawień do źródełka. O 21:00 Apel Maryjny, a potem nocne czuwanie różańcowe trwające do 7:00 rano. Dzień główny: suma odpustowa o 11:00 na błoniach, celebrowana przez najwyższych hierarchów Kościoła. W 1967 roku tę Mszę odprawił kardynał Karol Wojtyła.
Pielgrzymki piesze wyruszają do Gietrzwałdu z wielu stron województwa. Główna Piesza Pielgrzymka z Olsztyna startuje o 5:00 rano spod katedry. Grupy z Kętrzyna wyruszają już w piątek - dwa dni wcześniej. Pielgrzymki z Ostródy, Bartoszyc, Szczytna. Jest też pielgrzymka „Młodzi do Matki" dla ósmoklasistów i maturzystów - wyrusza z ul. Lotniczej 38 w Olsztynie o 9:00.
Święto Wniebowzięcia. Szczyt wizytacji z uroczystym przejściem różańcowym od wieczora i ceremonią o godz. 11.00 dnia następnego. Przyjedź dzień wcześniej.
Z Olsztyna — rano w dniu odpustu. Z Kętrzyna — od piątku. Pielgrzymka młodzieżowa z ul. Lotniczej 38.
Ogromna połać postojowa wokół lokalnej Gofrowni Warmińskiej, bezpłatnie. W wielki odpust płatne sektory OSP.
MPK linie 141 i 402. Busy PKS od ok. 5 zł. Przystanek „Gietrzwałd" przy sanktuarium.
Ciekawostki historyczne, które warto znać
W każdej grupie jest ktoś, kto pyta: „A co się stało z tymi dziewczynkami potem?" I właśnie wtedy opowiadam rzeczy, których nie ma w żadnym popularnym przewodniku.
Justyna Szafryńska wstąpiła do szarytek w Paryżu razem z Barbarą. Złożyła śluby czasowe i pracowała w zgromadzeniu przez 14 lat. W 1897 roku zdecydowała się odejść. I tu historia się urywa - nie wiadomo absolutnie nic. Żaden dokument nie potwierdza gdzie mieszkała, czy wyszła za mąż, kiedy i gdzie umarła. To jedno z najciekawszych białych plam w historiografii polskich mistyków. Badacze wskazują, że to właśnie dlatego Kościół beatyfikuje Barbarę a nie Justynę - bo do beatyfikacji potrzeba udokumentowanego, heroicznego życia, a nie samych objawień.
W sierpniu 1877 roku, gdy emocje wokół Gietrzwałdu były już bardzo duże, lokalna krawczyni Barbara Hennig ogłosiła własne stany wizjonerskie. Wzbudziło to zamieszanie wśród pielgrzymów. Podczas kolejnego objawienia wizjonerki zapytały o krawczynię — i usłyszały, że jej wizje pochodzą „od diabła". Zdecydowane potępienie pozwoliło komisji kościelnej szybko wygasić naśladownictwo.
Dwie dorosłe wizjonerki - wdowa Elżbieta Bilitewska i panna Katarzyna Wieczorkówna - które przez pewien czas były traktowane na równi z dziewczynkami (są nawet na malowidle w kościele), zostały ostatecznie wykluczone z grona wizjonerek. W 1880 roku Wieczorkówna przyznała się, że obie z Bilitewską kłamały o rzekomych objawieniach świętego Józefa. Ksiądz Weichsel zapłacił za swą naiwność upomnieniem od biskupa.
„Polskie Lourdes" — czy to porównanie jest trafne?
Gietrzwałd bywa nazywany „Polskim Lourdes" i to porównanie jest uzasadnione: jest to jedyne w Polsce miejsce objawień maryjnych, które uzyskały kanoniczne zatwierdzenie Kościoła. Lourdes, Fatima, Guadalupe, Gietrzwałd - to cztery miejsca w tej samej elitarnej kategorii. Analogia jest tym bardziej uprawniona, że pobłogosławione tu źródełko, podobnie jak w Lourdes, przyciąga prośby o uzdrowienia i jest udokumentowane licznymi wotami.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy przyjeżdżać do Gietrzwałdu? Odpusty i pielgrzymki
Gietrzwałd żyje rytmem trzech wielkich odpustów. Każdy jest inny - inaczej się tu modli w czerwcu, inaczej w sierpniu, inaczej we wrześniu. Warto wcześniej zaplanować swój przyjazd, aby nie stać w korkach, czy mieć możliwość skorzystania z miejscowego parkingu.
| Data | Uroczystość | Charakter |
|---|---|---|
| 29 czerwca | Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła | Odpust parafialny, regionalny |
| 14–15 sierpnia | Wniebowzięcie NMP | Szczyt roku - dziesiątki tysięcy pielgrzymów, procesja ze świecami, nocne czuwanie |
| 8 września | Narodzenie NMP | Odpust główny, historyczne łosiery warmińskie |
Zwiedzaj Gietrzwałd z licencjonowanym przewodnikiem PTTK
Gietrzwałd to miejsce, gdzie każdy szczegół ma swoją historię - i warto ją usłyszeć od kogoś, kto zna je na pamięć. Jako licencjonowany przewodnik PTTK po Warmii i Mazurach oprowadzam po GIetrzwałdzie grupy przez cały rok: parafie, szkoły, koła gospodyń wiejskich, rodziny i turystów indywidualnych.
Program dopasowuję do charakteru grupy - inaczej oprowadzam pielgrzymów, inaczej uczniów, inaczej turystów którzy o Gietrzwałdzie słyszą po raz pierwszy. Gietrzwałd łączę często z trasą po całej Warmii - jako przewodnik po Olsztynie, przewodnik po Dobrym Mieście, przewodnik po Lidzbarku Warmińskim, czy przewodnik po Fromborku - w jeden spójny, pełny dzień lub dwa.
Tańsze zwiedzanie Gietrzwałdu - audioprzewodniki
Pielgrzymon i turystom indywidualnym, rodzinom, parom, znajomym (do 9 os.) polecamy Audioprzewodniki po Warmii i Mazurach - VoxTravel.pl. To opracowane przez nas (usłyszycie mnie też w słuchawkach) kilkunasto-, a nawet kilkudziesięcio- odcinkowe słuchowisko "krok po kroku" o atrakcjach, historii i ciekawostkach wybranych miast tego regionu. Audioprzewodnik po Gietrzwałdzie to głęboka opowieść o objawieniach, wizjonerkach i cudach, a także spacer szlakiem Deskali.
Poszczególne odcinki to:
- Wstęp
- Gietrzwałd
- Kościół
- Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej
- Koronacja obrazu i kradzież koron
- Objawienia Maryjne
- Zatwierdzenie objawień
- Wizjonerki dziewczynki
- Barbara Samulowska
- Dorosłe wizjonerki
- Komisja lekarska
- Kapliczka objawień
- Klon – tablica
- Ks. Augustyn Weischel
- Kapliczka św. Józefa
- Źródełko
- Deskale
Posłuchacie mnie w 10 językach: 🇵🇱, 🇩🇪, 🇬🇧, 🇫🇷, 🇪🇸, 🇮🇹, 🇳🇱, 🇸🇪, 🇨🇿, 🇺🇦, bez instalacji aplikacji, w Twoim własnym telefonie - wystarczą słuchawki i dostęp do Internetu. Podajesz swój adres mailowy i płacisz szybkim przelewem bądź Blikiem. Możesz słuchać non stop przez 24 h od momentu zakupu.
To zaledwie 29,99 zł za dane miasto z ponad godzinnym oprowadzaniem prosto do ucha!
Tańszego przewodnika nie znajdziecie!
