Otwórz menu
604 52 18 52
Strona główna»Blog»Historie znane i nieznane»Bitwa pod Grunwaldem 1410 - przebieg krok po kroku

Bitwa pod Grunwaldem 1410 - przebieg krok po kroku

Aktualizacja: 24 kwietnia 2026, 15:25
📷 Foto
Obserwuj w Google
Bitwa pod Grunwaldem 1410 - przebieg krok po kroku
15 lipca 1410 roku na polach między Grunwaldem, Stębarkiem i Łodwigowem zwarły się dwie największe armie późnośredniowiecznej Europy. Poniżej prowadzimy Cię przez całą kampanię krok po kroku - od tajnej narady Jagiełły i Witolda w grudniu 1409 roku, przez most pontonowy pod Czerwińskiem, zdobycie Dąbrówna, aż do pięciu faz samej bitwy i rzezi w taborze. Poznaj opis największej średniowiecznej bitwy wg źródłowych materiałów, aby lepj przygotować się na zwiedzanie Grunwaldu z przewodnikiem lub samemu.

Opis bitwy odtwarzamy z dwóch pierwotnych źródeł: Kronika Konfliktu Władysława króla polskiego z Krzyżakami w roku pańskim 1410 (spisanej przez naocznego świadka, prawdopodobnie Zbigniewa Oleśnickiego, pod koniec 1410 lub na początku 1411 r.) oraz Roczników Jana Długosza (powstających od 1455 r.).

📅
Kiedy i gdzie

15 lipca 1410 r. (9:00–19:00). Pola między wsiami Grunwald, Stębark i Łodwigowo.

⚔️
Kto walczył

Armia polsko-litewska (ok. 30 tys. zbrojnych) przeciwko siłom Zakonu Krzyżackiego (ok. 20 tys.).

👑
Dowódcy

Król Władysław Jagiełło i książę Witold kontra wielki mistrz Ulryk von Jungingen.

🏆
Wynik bitwy

Totalne zwycięstwo sił sprzymierzonych, śmierć mistrza i całej starszyzny zakonnej.

🔔 Warto pamiętać
W miejscach, gdzie źródła się różnią, pokazujemy oba warianty - bo właśnie w tych różnicach historycy spierają się do dziś.

Dlaczego doszło do bitwy?

Dwa lata wcześniej, w 1409 roku, na Żmudzi wybuchło antykrzyżackie powstanie popierane przez wielkiego księcia litewskiego Witolda. Wielki mistrz Ulryk von Jungingen zażądał od Władysława Jagiełły, żeby Polska pozostała neutralna. Jagiełło odmówił. 6 sierpnia 1409 roku Krzyżacy formalnie wypowiedzieli wojnę Koronie Polskiej i uderzyli prewencyjnie - zajęli ziemię dobrzyńską i przez zdradę opanowali Bydgoszcz. Polacy odbili ją w październiku. Strony zawarły rozejm do 24 czerwca 1410 roku.

Ten rozejm dał Jagielle i Witoldowi dokładnie to, czego potrzebowali - czas na przygotowanie wielkiej kampanii, której celem była już nie obrona pogranicza, ale walna bitwa i uderzenie w samo serce państwa zakonnego - Malbork.

Krok 1. Tajna narada w Brześciu nad Bugiem (grudzień 1409)

W pierwszych dniach grudnia 1409 roku Jagiełło i Witold spotkali się w Brześciu nad Bugiem. Narada była tajna - to była decyzja strategiczna najwyższej wagi.

Ustalono tam:

To z tej narady wyszła decyzja, która najbardziej zaskoczyła Krzyżaków. Do tej pory wywiad zakonu dokładnie wiedział, gdzie jest armia polska. Tym razem Polacy mieli się pojawić nad Wisłą w miejscu, w którym nie spodziewał się ich nikt - i mieli ją przejść w ciągu jednego dnia.

Grunwaldzie
Zamów przewodnika
po Grunwaldzie
ZAMÓW TERAZ

Krok 2. Pospolite ruszenie - wici (wiosna 1410)

Wiosną 1410 roku Jagiełło rozesłał po całym Królestwie wici - wianki splecionych gałązek przekazywane sztafetą z miejscowości do miejscowości. To był sygnał mobilizacji sił zbrojnych.

🔔 Warto pamiętać
Co to jest pospolite ruszenie i „kopia" -

Każdy posiadacz dóbr na prawie rycerskim (szlachcic, wójt miasta, sołtys wsi czynszowej) miał obowiązek stawić się osobiście, konno i zbrojno, z pocztem zbrojnych pachołków. Taki zestaw nazywano kopią. Przeciętna kopia to jeden ciężko zbrojny kopijnik (sam rycerz) plus dwóch lekko zbrojnych strzelców z kuszami. Bogatsi wystawiali liczniejsze kopie, ubożsi służyli w pojedynkę. Nieobecność mogła skończyć się konfiskatą majątku.

Kopie łączono w chorągwie - większe jednostki taktyczne liczące od kilkudziesięciu do kilkuset kopii. Polska armia, która stanęła pod Grunwaldem, miała 51 chorągwi koronnych (bez wojsk litewskich):

Witold, wielki książę litewski, przyprowadził dodatkowo ok. 40 chorągwi - Litwinów, Żmudzinów, Rusinów i posiłki tatarskie.

Krok 3. Most pontonowy pod Czerwińskiem (30 czerwca 1410)

To był pierwszy prawdziwy majstersztyk całej kampanii. Przez całą zimę 1409/1410 w Kozienicach, pod nadzorem starosty radomskiego Dobrogosta Czarnego z Odrzywołu, mistrz Jarosław budował most pontonowy na łodziach. Kiedy był gotowy, spławiono go Wisłą na miejsce koncentracji w Czerwińsku.

Król... doszedł... do rzeki Wisły i przez tę rzekę wraz z częścią swych wojsk, które wówczas nie zebrały się jeszcze przy nim w całości, a także z działami, machinami i innym sprzętem wojennym bez żadnej szkody i niebezpieczeństwa przeprawił się po moście wspaniałej konstrukcji.

— Kronika konfliktu
1410 r.

Przy wejściu na most król Władysław postawił wyborowy oddział zbrojnych rycerzy, by zapobiegali tłokowi i zamieszaniu wśród wchodzących. Nadto boki mostu zabezpieczył potężnymi belkami zwanymi kobyleniami, aby nikt się do brzegów nie przybliżał. (...) Potem, gdy już całe wojsko królewskie przeszło po moście przez rzekę Wisłę, na rozkaz króla most ten natychmiast rozebrano i spławiono do Płocka celem przechowania na powrót króla i wojska.

— Roczniki
Jan Długosz

Zaskoczenie Krzyżaków było totalne. Wielki mistrz uznał pierwsze doniesienia o przeprawie za bajkę. Jego wywiadowcy wciąż donosili, że „król Władysław kręci się nad rzeką Wisłą, objeżdża ją i usiłuje się przez nią przeprawić, ale nie może".

Krok 4. Wejście w Prusy i manewr pod Kurzętnikiem (9–11 lipca 1410)

9 lipca 1410 roku armia polsko-litewska przekroczyła granicę państwa zakonnego. Na rozległej równinie wojska rozwinęły chorągwie, a król modlił się głośno o powodzenie wyprawy. Wojsko zaczęło śpiewać Bogurodzicę. Wielu rycerzy płakało - zapisał to Długosz junior, prawdopodobnie zapamiętując relację swojego ojca, uczestnika tej sceny.

Dwa dni później wojska Jagiełły dotarły do brodów na Drwęcy pod Kurzętnikiem. Brody były umocnione i obsadzone krzyżacką piechotą i artylerią. Tu zapadła decyzja, która mogła przesądzić o całej kampanii.

🔔 Warto pamiętać
Decyzja pod Kurzętnikiem -

Jagiełło nie zdecydował się na sforsowanie rzeki pod ogniem nieprzyjaciela. Zamiast ryzykować ciężkie straty w nieprzygotowanym natarciu, obszedł Drwęcę od wschodu, aż do jej źródeł. Ten manewr wyprowadził armię polską w głąb terytorium zakonu od zupełnie nieoczekiwanej strony. Wielki mistrz, który do tej pory sądził, że celem Polaków jest Pomorze Gdańskie, musiał gwałtownie przegrupować wojska i ruszyć na spotkanie.

Krok 5. Szturm Dąbrówna (13 lipca 1410)

13 lipca, w dzień świętej Małgorzaty, Polacy podeszli pod Dąbrówno (niem. Gilgenburg) - niewielkie, ale świetnie ufortyfikowane miasto krzyżackie leżące na wąskim przesmyku między dwoma jeziorami.

Tak więc w piątek przed świętem Małgorzaty król rozłożył swe obozy w 3 mile od miasta Dąbrówna... (...) wyruszając z tychże obozów w sam dzień św. Małgorzaty rozłożył się obozem obok wzmiankowanego miasta. I przed wieczorem polecił zdobyć rzeczone miasto nie rycerstwu swemu, lecz pospolitemu ludowi i tymże (miastem) z miejsca, w ciągu niespełna trzech godzin siłą zawładnął.

— Kronika konfliktu
1410

Szturm był brutalny. Długosz pisze o wojskach wskakujących do jeziora, podkopujących mury i wspinających się po drabinach. Nie oszczędzono nikogo - ani załogi, ani ludności cywilnej, która schroniła się do miasta z okolicznych powiatów. „Nie było względu na wiek ani żadnej litości" - notuje Długosz, tłumacząc okrucieństwo chęcią odwetu za najazdy krzyżackie na ziemię dobrzyńską w 1409 roku.

Cel strategiczny zdobycia Dąbrówna był prosty: miasto kontrolowało ważny przesmyk, którym Krzyżacy mogli uderzyć w lewe skrzydło maszerującej polskiej armii. Długosz, żeby oczyścić króla z odpowiedzialności za masakrę, pisze, że atak nastąpił „bez rozkazu króla" - nowsze badania sugerują jednak, że było to celowe działanie taktyczne.

Fazy Bitwy pod Grunwaldem
Fazy Bitwy pod Grunwaldem

Krok 6. Noc przed bitwą - burza nad polem Grunwaldu (14/15 lipca)

14 lipca wojsko spędziło dzień na popiołach Dąbrówna. Nocą z 14 na 15 lipca przez okolicę przeszła potężna nawałnica.

Gdy nadeszła noc przed owym dniem, w którą mieli wyruszyć ze wspomnianych obozów, były wielkie błyskawice, pioruny i grzmoty, i wielki deszcz spadł tej nocy; sprawił on im znaczną dogodność, ponieważ zmoczył i zwilżył ziemię, od nadmiaru słonecznego upału niezmiernie się kurzącą, tak iż kiedy wojska ciągnęły polami, jeden drugiego nie mógł dojrzeć w tumanach pyłu. Taki zaś wicher powiał owej nocy, że wszystkie obozy i namioty powywracał.

— Kronika konfliktu
1410

Kronikarz dodaje jeszcze jedną rzecz - „godni wiary rycerze" widzieli tej nocy „księżyc obrócony w krew i ukazujący się ponad nim jakby miecz czerwony". Dla średniowiecznego czytelnika to był jednoznaczny znak. Nadchodziła wielka bitwa.

Grunwaldzie
Zadzwoń do przewodnika
po Grunwaldzie
ZADZWOŃ TERAZ

Krok 7. Ranek 15 lipca - dwa nagie miecze i Bogurodzica

Rankiem we wtorek, 15 lipca 1410 roku - w święto Rozesłania Apostołów - wojska polsko-litewskie wyruszyły spod Dąbrówna. Marsz prowadził przez płonące wsie, podpalone przez polską straż przednią. Po ok. 15 km armia dotarła w pobliże jeziora Łubień. Król zarządził postój na mszę świętą.

W tym samym czasie armia krzyżacka, która rozłożyła obóz między Stębarkiem, Łodwigowem a Grunwaldem, ustawiała szyki. Obie armie zauważyły się nawzajem praktycznie jednocześnie.

Ustawienie wojsk:

Ustawienie wojsk

Pasowanie i hasła bojowe

Król, zanim jeszcze ruszyła bitwa, pasował osobiście ponad tysiąc rycerzy, aż się zmęczył. Żołnierzom nakazał założyć słomiane powrósła na ramiona - to był średniowieczny system „swój-obcy" w zamęcie walki, gdzie obie armie miały niemal identyczne uzbrojenie. Hasła bojowe tego dnia brzmiały: „Kraków, Wilno".

Dwa nagie miecze

I wtedy do obozu polskiego przybyli dwaj heroldowie - jeden od króla węgierskiego, drugi od księcia szczecińskiego. Przynieśli dwa nagie miecze - bez pochew. I poselstwo.

Najjaśniejszy królu! Wielki mistrz pruski Ulryk śle tobie i twojemu bratu (...) przez nas heroldów, te dwa miecze w pomoc do zbliżającej się walki, abyś przy tej pomocy i orężu ludu twojego nie tak gnuśnie i z większą niżeli okazujesz odwagą wystąpił do bitwy; a iżbyś się nie chował w tych gajach i zaroślach, ale na otwartym polu wyszedł walczyć...

— heroldowie krzyżaccy do króla
wg Jana Długosza

Jagiełło odebrał miecze z opanowaniem. Jego odpowiedź - „mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję" - przejdzie do historii. Oba miecze trafią do skarbca koronnego na Wawelu jako symbol pychy Zakonu i pokory króla. Będą tam przez prawie 400 lat, do rabunku skarbca przez Prusaków w 1795 roku.

Bogurodzica

Zaraz po tym, wojska zaśpiewały Bogurodzicę. Według Długosza - z płaczem. To był moment symboliczny: pieśń do Marii Panny, która w tradycji krzyżackiej była ich patronką, Polacy śpiewali jako pieśń bojową przeciw Zakonowi noszącemu jej imię.

🔔 Warto pamiętać
Dziś na polu bitwy -

W miejscu domniemanego stanowiska dowodzenia Władysława Jagiełły, gdzie według przekazów król słuchał mszy i patrzył na rozwijające się szyki krzyżackie, harcerze z ZHP usypali w 1960 roku Kopiec Jagiełły. Można na niego wejść - to jeden z kluczowych punktów wycieczki po polu bitwy z przewodnikiem PTTK.

Krok 8. Faza 1 - ostrzał i atak Litwinów (ok. godz. 12:00)

Bitwa rozpoczęła się ok. południa, gdy padł ostatni z trzech sygnałów trąb. Wojska polsko-litewskie ruszyły naprzód, śpiewając Bogurodzicę. Krzyżacy dwukrotnie oddali salwę z bombard - dział o krótkich, gładkich lufach, strzelających kamiennymi kulami. Według Kroniki Konfliktu „nie mogły naszym sprawić tym ostrzałem żadnej szkody". Prochy były zamoczone nocną burzą, odległość za duża, a jeźdźcy za szybcy.

Jako pierwsze do ataku ruszyło prawe skrzydło - wojska litewsko-tatarskie pod Witoldem. Uderzyły w dolinie Wielkiego Strumienia na lewe skrzydło krzyżackie.

Krok 9. Faza 2 - ucieczka Litwinów (panika, czy manewr?)

Po kilkudziesięciu minutach walki w dolinie wojska litewskie zaczęły się cofać. Krzyżacy ruszyli w pogoń. Tu zaczyna się największa kontrowersja historiografii grunwaldzkiej.

Wersja Długosza: panika

Długosz jednoznacznie pisze o załamaniu - Litwini „zaczęli słabnąć, wycofali się na odległość jednego jugera, a w końcu zawrócili do ucieczki". Witold „rozdając razy batogiem i gromkimi okrzykami, próbował powstrzymać ucieczkę, ale na próżno". Niektórzy uciekinierzy mieli podobno dotrzeć aż na Litwę, niosąc wieść o rzekomej klęsce.

Wersja litewska: zaplanowany manewr (fałszywy odwrót)

Historycy litewscy twierdzą, że była to taktyka zapożyczona od Tatarów - celowe wycofanie mające wciągnąć krzyżackich gości w rozproszony pościg i wyjąć ich z szyku bojowego. Koronnym argumentem jest list odnaleziony w 1963 roku przez szwedzkiego historyka Svena Ekdahla - pisany przez krzyżackiego dowódcę zaciężnych do wielkiego mistrza, ostrzegający przed podstępną ucieczką, „jak miało to miejsce w wielkiej bitwie".

Co wiemy na pewno?

Niezależnie od intencji Witolda, taktyczny efekt był ten sam: znaczna część krzyżackiej armii czasowo wypadła z bitwy. To dało Jagielle czas na rozwinięcie głównego starcia w centrum.

Krok 10. Faza 3 - starcie polsko-krzyżackie i upadek chorągwi krakowskiej

Główne siły koronne weszły do walki chwilę po Litwinach, z lewej flanki. Jazda polska zderzyła się z krzyżacką w tej samej Dolinie Wielkiego Strumienia.

Przy starciu zaś oddziałów z trzasku łamiących się kopii i szczęku ścierającego się oręża, powstał tak wielki łoskot i huk, tak donośny był szczęk mieczy jakby zwaliła się jakaś ogromna skała, że słyszeli go nawet ci, którzy oddaleni byli o kilka mil.

— Roczniki
Jan Długosz

Wbrew obrazowi Matejki i scenom z Krzyżaków Sienkiewicza, nie było to jedno potężne zderzenie. Chorągwie ustawione były w głębokie, prostokątne kolumny, z klinem najlepszych rycerzy (tzw. przedchorągiewnych) na czele. Jeśli szarża nie przełamała wroga, kolumna wycofywała się, porządkowała, wymieniała połamane kopie i zmęczone konie - i atakowała ponownie. Całość przypominała dzisiejszą walkę na rundy, a nie pojedyncze zderzenie.

Upadek chorągwi krakowskiej

W apogeum tej fazy pod naporem krzyżackim upadła Wielka Chorągiew Ziemi Krakowskiej - z białym orłem, którą niósł chorąży Marcin z Wrocimowic herbu Półkozic. To był moment krytyczny.

🔔 Warto pamiętać
Dlaczego to było tak groźne? -

W średniowieczu chorągiew nie była tylko ozdobą. Była głównym środkiem dowodzenia - w zgiełku walki, gdy nie słychać rozkazów, każdy dowódca kierował oddziałem przez ruchy chorągwi. Zwinięcie lub opuszczenie chorągwi oznaczało sygnał odwrotu. Upadek głównej chorągwi całego wojska mógł wywołać ogólną panikę i klęskę.

Najlepsi polscy rycerze natychmiast otoczyli chorągiew ciałem i orężem, podnieśli ją i wznowili natarcie z podwójną zaciekłością. Długosz pisze, że chcieli „zetrzeć haniebną zniewagę". Nie ma podstaw, by sądzić, że chorągiew choćby na chwilę trafiła w krzyżackie ręce. Wojska polskie przetrzymały kryzys.

Krok 11. Faza 4 - szarża 16 chorągwi i śmierć Jungingena

Kiedy krzyżackie skrzydła zaczęły słabnąć, wielki mistrz zagrał wabank. Wprowadził do walki ostatni, nietknięty odwód - 16 elitarnych chorągwi, które do tej pory stały w pobliżu obozu. Jungingen osobiście poprowadził atak.

Kolumna wielkiego mistrza przemknęła niebezpiecznie blisko stanowiska dowodzenia króla. W tym momencie z pruskich szyków wyskoczył niemiecki rycerz - Dypold Kökeritz von Dieber z Łużyc, dotychczasowy „gość" zakonu, służący pod chorągwią wielkiego mistrza. Ruszył w pojedynczą szarżę wprost na Jagiełłę.

Król zaś ująwszy w dłoń swą włócznię zranił go śmiertelnie w twarz i zaraz też [Krzyżak] przez innych z konia strącony, padł na ziemię martwy.

— Kronika konfliktu
1410

Kiedy król polski Władysław pochylając własną kopię oczekiwał walki, starł się z nim pisarz królewski Zbigniew z Oleśnicy, bez broni, mający na pół złamaną kopię. Ugodził Niemca w bok i zwalił z konia na ziemię. Leżącego na wznak wśród drgawek, król Władysław ugodziwszy kopią w czoło (...) zostawił nietkniętego. Ale natychmiast zabili go rycerze trzymający straż nad królem, a piesi ściągnęli zeń zbroję i szaty.

— Roczniki
Jan Długosz

Dwie wersje tego samego pojedynku

Kronika Konfliktu pisze jednoznacznie - to sam 60-letni król zranił Kökeritza śmiertelnie. Długosz, który po latach pisał swoje Roczniki pod patronatem kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, wprowadza wersję, w której to jego protektor (ówczesny 20-letni pisarz królewski) dobił Niemca złamanym drzewcem. Historycy skłaniają się ku wersji Kroniki Konfliktu - jest bliższa wydarzeń i napisana przez naocznego świadka. Dla Oleśnickiego to zabójstwo było długim problemem - jako duchowny musiał potem starać się w Rzymie o papieską dyspensę.

Pułapka Jagiełły

Decyzja Jungingena o osobistej szarży była katastrofalnym błędem. Jagiełło, który z wzniesienia obserwował całe pole, zobaczył, że wielki mistrz oderwał się od głównej masy wojsk. Posłał ukryte w lesie odwody, które odcięły kolumnę Jungingena od tyłu. Z drugiej strony, od czoła, uderzyli Polacy i wracający z rozpędem Litwini.

16 chorągwi znalazło się w kotle. W tym okrążeniu zginął wielki mistrz Ulryk von Jungingen, wielki komtur Kuno von Lichtenstein, wielki marszałek Fryderyk von Wallenrode - cała ścisła starszyzna zakonu w jednym miejscu, w ciągu kilkunastu minut.

Krok 12. Faza 5 - rzeź w taborze krzyżackim

Po śmierci wielkiego mistrza reszta armii zakonnej pękła. Żołnierze piechoty, służba obozowa i niedobitki rycerstwa schronili się do wagenburga - obozu otoczonego pierścieniem wozów, spiętych łańcuchami, ustawionego niedaleko Grunwaldu.

Tam doszło do najbardziej krwawej fazy bitwy. Nie było już gdzie uciec - obóz stał się pułapką. Szturm polsko-litewski zakończył się masakrą.

W miejscu zasię obozów liczni [wrogowie] widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli. W owym zaś miejscu więcej poległych stwierdzono niźli na całym pobojowisku.

— Kronika konfliktu
1410

To dlatego Krzyżacy, w rok po bitwie, w dokładnie tym miejscu postawili kaplicę pobitewną - nad mogiłami tysięcy poległych. Jej ruiny można dziś zobaczyć na polu bitwy.

Wino i kajdany

W taborze znaleziono dwie rzeczy. Pierwsza - wozy pełne pęt i kajdan, które Krzyżacy przygotowali na polskich jeńców (co wedle Długosza było świadectwem pychy Zakonu). Druga - beczki wina. Zwycięzcy rzucili się do nich masowo. Jagiełło, obawiając się, że pijane wojsko straci sprawność bojową, kazał beczki rozbić. Wino zmieszane z krwią poległych popłynęło aż na łąki pod Stębarkiem.

Krok 13. Po bitwie - ciało mistrza, chorągwie, marsz na Malbork

Dochodziła siódma wieczorem. Jagiełło, zachrypnięty od wydawania rozkazów, zsiadł z konia na jednym ze wzgórz, ukląkł i podziękował Bogu. Potem położył się w cieniu głogu i czekał, aż postawią namiot.

Bilans ostatecznego starcia

Liczby z obu stron różnią się w zależności od źródła, ale rząd wielkości jest jasny:

Strona konfliktuSzacowane stratyKluczowe fakty
Zakon KrzyżackiOk. 8 tys. poległych, 14 tys. jeńcówZginęło 203 na 250 braci-rycerzy obecnych na polu
Korona PolskaStraty stosunkowo niskieZdobyto 51 krzyżackich chorągwi (opisanych potem w Banderia Prutenorum)
Wielkie Księstwo LitewskieNawet do połowy kontyngentuIch manewr rozbił wrogie szyki i odciągnął część sił

Ciało wielkiego mistrza

Następnego dnia rycerz Mszczuj ze Skrzynna - przedchorągiewny z chorągwi nadwornej - doniósł królowi, że wielki mistrz Jungingen nie żyje. Na dowód pokazał złoty pektorał z relikwiami, który jego sługa zdarł z ciała. Król kazał odnaleźć zwłoki wielkiego mistrza, owinąć je w białe prześcieradła i królewską purpurę, i odesłać do Malborka do pochówku.

🔔 Warto pamiętać
Kto zabił wielkiego mistrza? -

Długosz milczy. Historycy współcześni typują Mszczuja ze Skrzynna - to jego sługa ściągnął z poległego Jungingena zbroję i pektorał, co w średniowiecznym obyczaju dzikiej wojny było prawem pachołka tego, kto zadał śmiertelny cios. Miejsce śmierci mistrza nie jest dokładnie znane; Kamień Jungingena na polu bitwy oznacza domniemane miejsce, nie ustalone.

Marsz na Malbork - i przegapiona szansa

Wojsko zatrzymało się na pobojowisku na trzy dni. 17 lipca armia ruszyła na Malbork, 25 lipca stanęła pod jego murami. Ale Malbork był już obsadzony przez Henryka von Plauena, komtura Świecia, który nie brał udziału w bitwie i zdążył zorganizować obronę. Oblężenie trwało od 25 lipca do 19 września i zakończyło się niepowodzeniem.

Wojna trwała jeszcze kilka miesięcy, do 1 lutego 1411 roku, kiedy w Toruniu zawarto pierwszy pokój. Żmudź wracała do Litwy, ziemia dobrzyńska do Polski. Zakon ocalał, ale jego potęga militarna została złamana. Pod Grunwaldem zginęło coś więcej niż wielki mistrz - zginął mit niepokonanego Zakonu Najświętszej Marii Panny.

Co dziś można zobaczyć na polu bitwy:

🏛️
Pomnik Grunwaldzki

Obelisk i 30-metrowe maszty symbolizujące połączone siły polsko-litewskie (z 1960 r.).

Ruiny kaplicy

Zbudowana w 1411 r. przez Krzyżaków nad miejscem masowych grobów w taborze.

🗺️
Muzeum Bitwy

Nowoczesny budynek z 2022 r. z ogromną ekspozycją, multimediami i fragmentami filmu "Krzyżacy".

🪨
Kamień Jungingena

Głaz oznaczający domniemane miejsce śmierci wielkiego mistrza, obok Kopca Jagiełły.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy była bitwa pod Grunwaldem? +
15 lipca 1410 roku, we wtorek, w święto Rozesłania Apostołów. Sama bitwa trwała ok. 6-7 godzin - według Kroniki Konfliktu zaczęła się „na trzy godziny przed południem" (ok. 9:00) i zakończyła „na niespełna godzinę przed zachodem słońca" (ok. 19:00).
Kto walczył pod Grunwaldem? +
Po stronie polsko-litewskiej - armia Władysława Jagiełły i wielkiego księcia Witolda, w sumie ok. 30 tys. zbrojnych: Polacy, Litwini, Żmudzini, Rusini (m.in. chorągwie smoleńskie) oraz posiłki tatarskie. Po stronie krzyżackiej - armia Ulryka von Jungingen, ok. 20 tys. zbrojnych: bracia-rycerze zakonu, goście (rycerze z Rzeszy, Nadrenii, Czech, Szwajcarii), zaciężni oraz poddani krzyżaccy z Prus i Pomorza Gdańskiego.
Ile trwała bitwa pod Grunwaldem? +
Według Kroniki Konfliktu - od godziny 9:00 do ok. 19:00, czyli 10 godzin razem z pościgiem za niedobitkami. Sama bitwa w ścisłym sensie trwała ok. 6 godzin. W źródłach data rozpoczęcia starcia jest podawana różnie (9:00 lub 12:00) - różnica wynika z tego, że Długosz inaczej liczył godziny niż autor Kroniki Konfliktu.
Dlaczego Krzyżacy dali Jagielle dwa miecze? +
Dwa nagie miecze (bez pochew) były w średniowiecznym obyczaju zachodnim formalnym wyzwaniem do bitwy - gestem, który miał wymusić na przeciwniku wyjście z lasu do otwartej walki. Heroldowie wielkiego mistrza, zgodnie z relacjami kronikarzy, przekazali je z arogancką formułą o „tchórzostwie" króla. Polska propaganda wykorzystała ten gest jako dowód pychy Zakonu.
Kto zabił Ulryka von Jungingen? +
Długosz nie podaje imienia - najprawdopodobniej dlatego, że nie wiedział. Współcześni historycy typują Mszczuja ze Skrzynna, przedchorągiewnego z królewskiej chorągwi nadwornej, która walczyła z odwodowym hufcem wielkiego mistrza. To jego sługa zdarł z poległego Jungingena złoty pektorał i zbroję, co w obyczaju średniowiecznym przysługiwało temu, kto zadał śmiertelny cios.
Co to była „ucieczka Litwinów" pod Grunwaldem? +
W drugiej fazie bitwy wojska litewskie pod Witoldem zaczęły się cofać, a potem uciekać z pola bitwy. Długosz opisuje to jako panikę, historycy litewscy i część polskich - jako zaplanowany manewr taktyczny (tzw. fałszywy odwrót). Koronnym argumentem za wersją „manewru" jest list odnaleziony w 1963 r. przez Svena Ekdahla - krzyżacki dowódca zaciężnych ostrzegał w nim przed „fałszywą ucieczką jak w wielkiej bitwie". Niezależnie od intencji, efektem taktycznym było wycofanie części sił krzyżackich z głównej walki.
Kto wygrał bitwę pod Grunwaldem i co dalej? +
Wygrały wojska polsko-litewskie pod wodzą Władysława Jagiełły i Witolda. Zginął wielki mistrz Ulryk von Jungingen i cała starszyzna zakonna - 203 braci-rycerzy na ok. 250 obecnych na polu. Jagiełło ruszył na Malbork, ale nie zdobył go - stolicę zakonu zdążył obsadzić Henryk von Plauen. Wojnę zakończył pokój toruński 1 lutego 1411 r. Polska odzyskała ziemię dobrzyńską, Litwa - Żmudź. Potęga militarna Zakonu Krzyżackiego nigdy już nie wróciła do stanu sprzed bitwy.

Źródła:

Album Grunwaldzki - Klein Nadolski Nowakowski
Kronika Konfliktu Władysława króla polskiego z Krzyżakami w roku pańskim 1410
Roczniki - Jan Długosz
Źródła, opracowania i własna wiedza z praktyki przewodnickiej MazuryTravel.pl

Joanna Kiewisz-Wojciechowska
Przewodnik turystyczny po Warmii i Mazurach
ZAMÓW TERAZ
Autor
Joanna Kiewisz-Wojciechowska
Od ponad 25 lat zawodowo zajmuje się opowiadaniem historii – najpierw jako dziennikarka i reportażystka, a dziś także jako licencjonowana przewodniczka PTTK po Warmii i Mazurach
Joanna Kiewisz-Wojciechowska

Może Cię też zainteresować

Chcesz odwiedzić Warmię i Mazury? Szukasz licencjonowanego przewodnika?
Zapraszam do kontaktu! Nasi Klienci pochodzą głównie z polecenia.
Dołącz do grona zadowolonych Klientów.

Joanna Kiewisz-Wojciechowska
Licencjonowany przewodnik turystyczny

604 52 18 52

pttk 1 logo png transparent   blacha red

 

Dołącz do społeczności

    Zapytaj o wycieczkę:



    Zamknij menu